Ponad 50 km/h za dużo – 44-latek z Wrocławia stracił prawo jazdy w Kopalinie
Skoda Superb pędziła 142 km/h w terenie zabudowanym? Nie, poza nim, ale i tak o 52 km/h za szybko. Mandat 1500 zł, 13 punktów i 3 miesiące bez dokumentów.
Za rażące przekroczenie prędkości odpowie 44-letni mieszkaniec Wrocławia, który w poniedziałek 17 sierpnia ok. godz. 10:00 w miejscowości Kopalina (gm. Jelcz-Laskowice) jechał swoją Skodą Superb z prędkością 142 km/h. Na tym odcinku, poza obszarem zabudowanym, obowiązywało ograniczenie do 90 km/h. Oznacza to, że kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 52 km/h.
Policjanci z oławskiej drogówki podczas kontroli prędkości zauważyli rozpędzone auto. Pomiar wykazał znaczne przekroczenie, co zakończyło się dla 44-latka wysokim mandatem w wysokości 1500 złotych oraz 13 punktami karnymi. Dodatkowo funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy na najbliższe 3 miesiące.
Warto przypomnieć, że od 3 marca 2026 roku obowiązują nowe przepisy, które pozwalają na zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h także poza obszarem zabudowanym. Zgodnie z nimi, każdy kierowca, który na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza terenem zabudowanym przekroczy prędkość o więcej niż 50 km/h, musi liczyć się z utratą dokumentów na okres 3 miesięcy.
Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu o rozwagę i respektowanie ograniczeń prędkości. Nadmierna szybkość to nie tylko ryzyko mandatu i utraty prawa jazdy, ale przede wszystkim realne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia – zarówno kierowcy, jak i innych osób. Duża prędkość wydłuża drogę hamowania, skraca czas reakcji i utrudnia opanowanie pojazdu w sytuacji awaryjnej.
Nie spiesz się – lepiej dojechać później, ale bezpiecznie. Zanim zdecydujesz się dodać gazu, przypomnij sobie, że kilka minut oszczędności może kosztować Cię miesiące bez prawa jazdy, a nawet czyjeś zdrowie. Kieruj z głową.
Źródło: policja.gov.pl